Czy warto rejestrować nowe domeny (nTLD)?

Ze względu na coraz większe problemy ze znalezieniem wolnej domeny, organizacja ICANN (podmiot zarządzający domenami internetowymi) zdecydował się w 2011 roku na znaczne zwiększenie liczby rozszerzeń domenowych. Nowe domeny rozpoczęły swój byt na poważnie w 2014 roku, kiedy to do rejestracji udostępniono pierwszych kilkaset rozszerzeń.

Jak przyjęto nowe domeny?

Klienci przyjęli nowe domeny z dosyć sporą rezerwą, jednak w ostatnim czasie można zaobserwować pozytywne zwiększenie dynamiki sprzedaży. Sytuacja zaczyna wyglądać podobnie także w Polsce.

Obecnie nasz kraj jest na 21 miejscu na świecie, jeżeli chodzi o rejestracje nowych domen internetowych, a ogólna liczba zarejestrowanych domen na świecie wynosi 51 000 adresów. Dynamika w ostatnich miesiącach jednak znacznie wzrasta i wynosi ponad 10 000 rejestracji miesięcznie na stan obecny.

Skąd te zmiany? Przede wszystkim zmienia się zaufanie w stosunku do nowych domen. Coraz częściej widzimy domeny .top, .agency czy choćby .ski (wiele osób w Polsce rejestruje tę domenę, ponieważ pasuje do nazwiska, np. jan@kowal.ski). Początkowo większość z nas miała te same obawy – przede wszystkim zdecydowana liczba internautów w Polsce nie wiedziała o istnieniu nowych domen, w związku z tym te adresy nie budziły zaufania oraz nie były zapamiętywane.

Osobiście niejednokrotnie spotykaliśmy się z sytuacją, w której podczas rozmowy w cztery oczy, nasz rozmówca po usłyszeniu domeny nTLD (przyjmijmy fikcyjny przypadek super.agency), szedł do domu i wpisywał w przeglądarce superagency.pl bądź .com. Dla większości internautów “stare domeny” były do tego stopnia utożsamiane z internetem jako takim, że bardzo ciężko było im się przestawić na zmiany, które w nim zaszły.

nowe domeny zyskują popularność

Czy warto rejestrować nowe domeny?

Odpowiedź nie jest oczywista – to zależy. Hierarchia domen ze względu na swoją popularność w Polsce jest znana – rejestrując nazwę dla swojego projektu bądź firmy, powinniśmy zarezerwować najpierw domenę .pl.

Najczęściej problem pojawia się krok dalej – jeżeli chcemy mieć możliwość rozwoju na rynkach międzynarodowych, to znalezienie odpowiedniej domeny .com jest niesamowicie trudne. Na początku twojego projektu nie radzimy rezygnować z wymarzonej nazwy tylko dlatego, że domena .com jest zajęta.

Liczba domen nTLD liczy kilkaset rozszerzeń i dlatego na pewno znajdziesz coś dla siebie. Jeżeli twój biznes odniesie sukces, to będziesz mógł sobie pozwolić na odkupienie domeny .com. Bardzo popularnymi rozszerzeniami wśród nowych projektów są m.in. końcówki .co, .pro czy .io (a więc niekoniecznie domeny nTLD).

Nowe domeny mogą być także świetnym uzupełnieniem twojego obecnego portfolio domenowego. Nie sposób wymienić ich wszystkich w jednym artykule, dlatego polecamy zapoznanie się z naszą listą domen nTLD i znalezienie własnej kombinacji.

Z naszych ulubionych końcówek możemy wymienić .guru, .ski, .xyz, .top czy .email. Jeżeli jesteś dużą marką, rekomendujemy zarezerwowanie jak największej ilości końcówek krajowych jak i międzynarodowych, ponieważ coraz częściej dochodzi do przypadków kiedy to oszuści podszywają się pod znane marki (w tym banki).

Prowadzisz stronę opartą o WordPressa? Pobierz darmowy poradnik, dzięki któremu przyspieszysz jej działanie! 35 stron praktycznej wiedzy z tego zakresu czeka na Ciebie.

2 komentarzy On Czy warto rejestrować nowe domeny (nTLD)?

  • Nie warto bo a) są drogie, b) dane rejestrującego nie są maskowane – za zamaskowanie dhosting pobiera 49 zł c) nic nie wnoszą, chyba, że stanowią znaczne powiązanie z nazwą marki

  • Są unikatowe, wyróżniające i czasem – prestiżowe.

    Oczywiście można się zdziwić – kiedyś wpadłem na pomysł żeby wykupić wolną domenę design.studio. Chwytliwa nazwa, najwyżej się sprzeda (kiedyś). Sprawdziłem w cenniku, wychodziło jakieś sto-parę złotych. Nie zauważyłem tylko, że jest to domena specjalna i podlega indywidualnej wycenie (poza cennikiem). Odrobinę się zdziwiłem po zobaczeniu proformy w wysokości przeszło 200.000 zł 🙂

    Może się jednak zdarzyć, że jakaś nTLD pasuje chociażby do nazwy firmy, a różnica w cenie to kilkadziesiąt zł w skali roku. W połączeniu z przemyślaną strategią oraz identyfikacją firmy taka domena może być dobrym dodatkiem w budowaniu profesjonalnego przekazu i zaufania.

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie nigdzie opublikowany.